Piast Gliwice jest dziś w miejscu, w którym wybór trenera ma bezpośredni wpływ na tempo rozwoju drużyny, stabilność wyników i sposób gry w kolejnych kolejkach. Ja zwracam uwagę na trzy rzeczy: kto prowadzi zespół, jakie ma wcześniejsze osiągnięcia i czy jego profil pasuje do potrzeb klubu. To właśnie te elementy najlepiej pokazują, czego można oczekiwać od obecnego szkoleniowca.
Najważniejsze fakty o obecnym szkoleniowcu Piasta
- Daniel Myśliwiec prowadzi pierwszy zespół Piasta Gliwice od 23 października 2025 roku.
- Do klubu trafił po pracy w Widzewie Łódź, a wcześniej budował Stal Rzeszów.
- W Widzewie zakończył sezon 2024/25 na 9. miejscu z 46 punktami i dotarł do ćwierćfinału Pucharu Polski.
- W sztabie współpracują z nim m.in. Karol Zniszczoł i Krzysztof Sierocki.
- Piast od lat najlepiej funkcjonuje wtedy, gdy trener daje drużynie jasny plan i porządek w grze.

Kto prowadzi Piasta Gliwice w 2026 roku
Jak podaje oficjalna strona Piasta, od 23 października 2025 roku pierwszy zespół prowadzi Daniel Myśliwiec. To ważna informacja, bo w Gliwicach każda zmiana na ławce szybko odbija się na sposobie gry, a czasem także na tym, jak drużyna reaguje w trudniejszych momentach meczu.
Wraz z nowym trenerem do sztabu dołączyli Karol Zniszczoł i Krzysztof Sierocki. Dla mnie to sygnał, że klub nie szukał samej głośnej nazwy, tylko układał całość pracy szkoleniowej tak, by była spójna od analizy po trening.
To też dobry punkt wyjścia do zrozumienia, czym naprawdę jest trener Piasta Gliwice w obecnym momencie: nie tylko osobą od ustawienia składu, ale kimś, kto ma szybko uporządkować codzienność drużyny i przełożyć ją na punkty. Z tego miejsca łatwo przejść do pytania, co Myśliwiec wnosi sportowo.
Jakie doświadczenie wnosi Daniel Myśliwiec
Myśliwiec nie jest trenerem, którego kojarzy się z jedną, krótką historią. W ostatnim czasie prowadził Widzew Łódź, gdzie w sezonie 2024/25 skończył ligę na 9. miejscu z 46 punktami i doprowadził zespół do ćwierćfinału Pucharu Polski. Wcześniej bardzo dobrze wypadła jego praca w Stali Rzeszów, z którą wywalczył awans do I ligi, kończąc sezon 2021/22 z 77 punktami w 34 meczach.
To pokazuje dwie różne umiejętności, które w piłce są równie cenne. Z jednej strony potrafi uporządkować zespół na poziomie Ekstraklasy, a z drugiej prowadzić drużynę przez proces budowania formy i wejścia na wyższy poziom. Ja właśnie na to patrzę najmocniej, bo nie każdy szkoleniowiec dobrze odnajduje się w obu tych rolach.
Warto też pamiętać, że zaczynał pracę trenerską bliżej szkolenia młodzieży, między innymi w akademii Legii Warszawa. To zwykle oznacza większą swobodę w pracy nad detalem i lepsze wyczucie rozwoju zawodników, zwłaszcza tych, którzy wchodzą do pierwszej drużyny z niższego poziomu.
Z jego wypowiedzi przebija raczej pragmatyzm niż efektowna retoryka. Myśliwiec mówi o koncentracji, pracy i wierze w zawodników, ale bez udawania, że sam entuzjazm załatwi sprawę. W praktyce to ważna cecha, bo w klubie takim jak Piast hasła szybko tracą wartość, a zostaje to, co widać na boisku.
Dlaczego ten profil pasuje do Piasta
Piast nigdy nie był klubem, który długo żyje wyłącznie z chaosu i improwizacji. W Gliwicach najlepiej działają szkoleniowcy, którzy od początku narzucają jasne zasady, potrafią ustawić zespół bez piłki i nie komplikują prostych rzeczy. Dlatego profil Myśliwca wydaje się logiczny: ma dać strukturę, a dopiero potem dokładać kolejne elementy.
Ja zwracam uwagę na trzy obszary, które w jego przypadku będą kluczowe:
- organizacja defensywy - Piast potrzebuje zwartego zespołu, który nie rozsypuje się po pierwszym błędzie;
- przejścia po odbiorze - szybka reakcja po odzyskaniu piłki często decyduje o tym, czy drużyna tworzy sytuacje z gry;
- zarządzanie meczem - kiedy plan A nie działa, trener musi reagować bez utraty kontroli nad strukturą.
To nie są ozdobniki. To fundamenty, od których zwykle zaczyna się realna poprawa. Jeżeli Piast ma wrócić do regularnego punktowania, te elementy muszą działać zanim pojawi się bardziej efektowna ofensywa. I właśnie dlatego temat szkoleniowca jest tu ważniejszy niż pojedynczy transfer czy jeden dobry występ.
Jak wpisuje się w historię klubowych trenerów
Gdy patrzę na ostatnie lata Piasta, widzę wyraźny wzór: klub często wybierał trenerów, którzy potrafią nadać drużynie porządek i zbudować wynik w oparciu o organizację. Wystarczy spojrzeć na kilka ostatnich nazwisk, żeby ten kierunek był czytelny.
| Trener | Okres pracy | Co zostało po tej kadencji |
|---|---|---|
| Waldemar Fornalik | 2017-2022 | Mistrzostwo Polski i 3. miejsce. To wzorzec długiej, stabilnej pracy. |
| Aleksandar Vuković | 2022-2025 | Solidna organizacja i nacisk na regularne punktowanie w trudnym okresie. |
| Max Mölder | 01.07.2025-22.10.2025 | Krótka kadencja, która pokazała, że klub nie może długo czekać na efekt. |
| Daniel Myśliwiec | od 23.10.2025 | Nowy impuls, ale w realiach, w których liczy się przede wszystkim porządek i skuteczność. |
Ten ciąg nazwisk dużo mówi o samym klubie. Piast rzadko wybierał trenera „od wrażeń”, częściej kogoś, kto potrafi ustabilizować zespół i wycisnąć z niego maksimum w konkretnych warunkach. Właśnie dlatego obecny wybór oceniam nie przez pryzmat medialności, tylko przez to, czy drużyna będzie lepiej zorganizowana po 10, 15 i 20 meczach.
Na co patrzeć w jego pracy w najbliższych tygodniach
Jeśli mam uczciwie ocenić trenera, nie patrzę na jeden mecz. Ja patrzyłbym na pierwszy blok 5-7 spotkań, bo dopiero wtedy widać, czy założenia są powtarzalne, czy to tylko chwilowy efekt emocji. W przypadku Myśliwca najważniejsze będą cztery wskaźniki.
- Liczba prostych błędów w obronie - jeśli spada, to znak, że zespół łapie porządek.
- Jakość pressingu - nie chodzi o bieganie dla samego biegania, tylko o odbiory w miejscach, które dają realną przewagę.
- Stabilność po zmianach - dobra drużyna nie traci kształtu po pierwszej czy drugiej zmianie w składzie.
- Stałe fragmenty gry - w wyrównanej lidze to często jeden z najszybszych sposobów na dodatkowe punkty.
Jeżeli po kilku kolejkach widać poprawę przynajmniej w dwóch z tych obszarów, można mówić o sensownym kierunku. Jeśli nie, problem nie będzie już dotyczył samej „idei trenera”, tylko skuteczności jej wdrożenia. To uczciwsze kryterium niż oglądanie pojedynczych wygranych i porażek bez szerszego kontekstu.
Dlaczego ten wybór może zadziałać właśnie w Gliwicach
Piast nie potrzebuje dziś trenera od wielkich obietnic. Potrzebuje szkoleniowca, który szybko zbuduje czytelną strukturę, utrzyma dyscyplinę i nie zgubi drużyny w momentach słabszej formy. Myśliwiec ma doświadczenie zarówno z pracy przy awansie, jak i z prowadzenia zespołu w Ekstraklasie, więc startuje z profilem, który daje klubowi sensowną bazę.
Największym ryzykiem pozostaje czas. Nawet dobry trener nie zmieni wszystkiego w kilka tygodni, jeśli zespół nie zacznie natychmiast łapać jego zasad w praktyce. Dlatego przy ocenie tego tematu bardziej niż nazwisko interesuje mnie powtarzalność: czy Piast gra podobnie w każdym meczu, czy potrafi utrzymać koncentrację przez pełne 90 minut i czy robi postęp bez nadmiaru szumu wokół siebie.
To właśnie te sygnały powiedzą najwięcej o tym, jak mocno obecny szkoleniowiec pasuje do Piasta Gliwice i czy z tej współpracy da się zbudować coś trwalszego niż chwilowy efekt po zmianie na ławce.
